Grudzień 2016

Przeglądasz archiwum dla Grudzień 2016

Sielska atmosfera… Żona. Dzieci. Pies i kot. Choinka. Kominek. I tylko ja ty zdaję się nie pasować, bo właśnie mam analizę wnęki i okna… I zaraz przecież coś powiem… Coś […]

Jestem jak wydmuszka. Pewnie, każdy kto ma nerwicę natręctw tak się czuje. Wydmuszka. Cienka skorupka, która w każdej chwili może pęknąć. Ratunkiem by tak się nie stało jest terapia. I […]

Czy uda się siąść przed komputerem i zacząć pisać bez gry wstępnej? Bez analizowania dachu… Bez zastanawiania się z jakiego rodzaju papieru zrobiona jest dzisiejsza „Polityka”… Dziś jeszcze nie… W […]

Czy potrafię usiąść przed komputerem i zacząć od razu pisać? Nie, że najpierw muszę opisać ścianę i wnękę, która jest przede mną… Opisać na przykład budowę skórek na podniebieniu… I […]

Zaburzenia, na które cierpię są na tyle specyficzne, że nie da się ich zmierzyć ani zbadać. To co odczuwam nie pokaże ani badanie krwi, ani prześwietlenie, ani USG… Nic… Lekarz […]

Zauważam, że nawet jeśli wpadam w swój dołek (znacznie rzadziej niż dawniej – trzeba przyznać) to potrafię z niego wyjść znacznie szybciej, niż kiedyś i mniej poturbowany… To znaczy coś […]