Maj 2016

Przeglądasz archiwum dla Maj 2016

„Czuję się świetnie, ach jak wspaniale… Nie muszę siedzieć, nie muszę leżeć. Czuję się świetnie, ach jak przyjemnie… Ach, jak tu pięknie. Ach, jak wspaniale”… Gdyby nie ten cudzysłów… Prawda, […]

Walczę bo umiem. Problem w tym, że nie walczę. Bo nie umiem. Skrobię te pokłady bezpieczeństwa, ale czuję dno. Tego kruszywa, które dawało mi siły do walki coraz mniej i […]

Minął weekend. Teoretycznie było rewelacyjnie. Powinno tak być. Bajeczne ciepło (wreszcie, po tych kilku dniach chłodów), słoneczko… Wczoraj pół dnia spędziliśmy na ogródku czytając nowo zakupione książki. Zielona trawka, zapach […]

Mój kolega, alkoholik na terapii, o którym wspominam często, bo często sami rozmawiamy, rzucił ostatnio pytanie: – Który wagon zabija człowieka, który rzuca się pod pociąg? – No, nie wiem. […]

Ciężko mi się ostatnio zebrać do pisania. Nie wiem, czy świadczy to o tym, że jest lepiej? Czy wprost przeciwnie, że nie ma już ratunku? Ostatnio była sinusoida i tak […]

Dziś będzie krótko. 13 i piątek – nie ma co kusić losu. Lubię poranki. Początek dnia. Kiedy budzę się całkiem wykasowany. Bez żadnego ciężaru, które mnie przygniata. Oczywiście zdarza się, […]

Jakie to jest wszystko proste. Trzeba tylko dobrze się znać. Wiedzieć, co wpędza w lęk. Co powoduje stres. A w konsekwencji, co sprawia, że nie ma we mnie spokoju. Że […]

Wreszcie ciepło. Nawet nie wiosenne, ale prawdziwie letnie. Bezchmurne, niebieskie niebo. Żadnej chmurki. Obok pachnący, kwitnący bez. Nie biały, fioletowy, ale i tak cudowny. Taras. Zielona trawa. Obok pies. Trochę […]

No i wpadłem w dołek… Chodzi o ścianę. Dlaczego to się wydaje inaczej jak to, a przecież w konstrukcji jest podobne. I rysuję sobie jakiś schematy. I znowu zgubiła mnie […]