Kwiecień 2016

Przeglądasz archiwum dla Kwiecień 2016

Tytułem uzupełnienia z wczoraj: ja każdego dnia widzę pełny swój obraz. Te kilkanaście razy, gdy się poddaję, ale też dostrzegam chwile, gdy wygrywam. Gdy udaje mi się nie uderzyć w […]

W tym tygodniu jest ze mną podobnie, jak z formą Legii. Od cudownej gry z Cracovią po katastrofalną z Zagłębiem Lubin. Od chwil absolutnego spokoju po głęboki dołek. I nie […]

Dziś będzie o wybaczaniu. Wróciłem właśnie z kościoła i ksiądz mówił, że powinniśmy sobie wybaczać. Rodzice – dzieciom. Brat – siostrze. Mąż -  żonie. I tak dalej… Bez przebaczenia nie […]

Wczoraj byłem na rozmowie w sprawie pracy. Nie, żebym zmieniał… Ale, pomyślałem, co mi szkodzi. Zobaczyć, jak wygląda taka rozmowa rekrutacyjna. Moja pierwsza w życiu.  Tak, tak… To nie pomyłka. […]

Czy ucieszę się jeszcze kiedyś z gola? – zastanawiałem się wczoraj. Przegraliśmy. Prowadziliśmy 1 do 0, ALE potem dwa błędy i skończyło się 1 do 2. Byłem w składzie jako […]

Wieczorem jadę na mecz. Swój. Ligowy. Ligi amatorskiej. Zresztą jak piszę „swój mecz” to grubo przesadzam. Ostatnio, tydzień temu zagrałem… 60 sekund. Na boisko wychodzę w dwóch sytuacjach, albo kiedy […]

Wczoraj B. mnie przeczołgał. Bite dwie godziny. Ale wziął jak za jedną… Czyli spoko. W zasadzie, bo ile można słuchać, że jest się wzorem pacjenta robiącego postępy. Gdybym ja jeszcze […]

No to będzie sentymentalnie… Nie pamiętam dokładnie, który to był rok? Ani ile miałem wtedy lat? Może 1983? Może rok później? Miejscowy dom kultury. Pełna sala ludzi. I wśród nich, […]